Strona wykorzystuje pliki cookies, jeśli wyrażasz zgodę na używanie cookies, zostaną one zapisane w pamięci twojej przeglądarki. W przypadku nie wyrażenia zgody nie jesteśmy w stanie zagwarantować pełnej funkcjonalności strony!

Media i uczestnicy piszą o nas.

Ocena użytkowników: 0 / 5

Gwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywna
 
Odsłony: 22828

Zebraliśmy w jednym miejscu artykuły z mediów opisujące naszą imprezę w 2016 roku.

eOstroleka 1

eOstroleka 2

eOstroleka 3 - Benedek Team

eOstroleka 4 - Marsz o Poranku

eOstroleka - Dąbrowski

moja-ostroleka.pl

radioOKO.pl

to.com.pl

Agnieszka Sakowska

I jeszcze opinia jednego z uczestników:

 
Warszawski Scyzoryk biega
Pierwsza porcja zdjęć i pierwsze wrażenia - rewelacyjna impreza!
Na początek nowości - żel trafił do paska, i to rozwiązanie się sprawdziło, dodatkowo numer przesunięty lekko w prawo odsłonił peleton na koszulce. A nowe spodenki nie miały kieszonki, jednakże w tym gorącu sprawdziły się niesamowicie.
Początek bardzo udany - załapałem się idealnie w grupie, która szybko stopniała do 3 a potem 2 zawodników. Pierwsze 10 km pozwalało jeszcze na wszystko 19:05 i 38:10 pozwalały jeszcze zaatakować 1:20.
Ale rozsądek zwyciężył, i po 12 km tempo siadło w okolice 4:00. Przed nami pustki (na mecie ponad 6 minut przewagi zawodnik przede mną), za nami spokój. Biegłem za panem Henrykiem, i o ile pierwsze 10 km po prostu się wiozłem, to potem zacząłem przebąkiwać, że pociągnę. Ale pan Henryk uspokajał, że nie warto. Siła doświadczenia, M50 i 14 lat różnicy - myśleliśmy, że nie konkurujemy ze sobą :)
Ale młody nie wytrzymał, i na 18 km poszedłem do przodu. I skręciłem na rondzie tak jak wbiegliśmy na obwodnicę, a wszyscy na to, że nie tędy. Więc ja po maksymalnym obwodzie ronda ... znów wylądowałem za plecami pana Henryka.
Sytuacja powtórzyła się przed 20 km. gdzie tym razem pan Henryk chciał skręcić, jako lokals chyba kojarzył poprzednią wersję trasy. I znów kolejne rondo maksymalnym łukiem zamiast przez środek. I tu wylądowaliśmy za plecami ... Czeszki.
Organizatorzy zapowiadali, że zaatakuje 1:17, ale ona też biegła na miejsce. Kobieta mnie bije, tu już po doświadczeniu z biegu Konstytucji postanowiłem nie odpuszczać. I ostatnie 2 km poszły żwawiej, a finisz?
Finisz to było moje marzenie. Petra podjęła walkę, i okazało się, że kobiety mobilizują mocniej :) HRMax 200, nawet nie sądziłem że potrafię tak przyśpieszyć :) Bajka! Garmin pokazał tempo 1:59, i ja mu wierzę . W ramach rewanżu przepuściłem ją do masażu przed siebie :)
Kolejnym smaczkiem było boisko piłkarskie, i bieg na boska po trawie. Miodzio, aż dokręciłem czwarty kilometr :) Dekoracja - tu najpierw nie chciałem wierzyć, ale okazało się że 9 Open, 5 w Unii Europejskiej i 2 w M40 otrzymam 3 koperty ... I jakby było mało, wylosowałem też plecaczek z power-bankiem. Wybiegałem tu 2x więcej niż za cały poprzedni rok.

 Prosimy o informację do organizatora w razie ukazania się innych publikacji o XXII Półmaratonie Kurpiowskim, w sieci: Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie w przeglądarce obsługi JavaScript.